SEO – dlaczego tzw. długi ogon to doskonałe rozwiązanie dla Ciebie?

By skutecznie walczyć o pozycję w Google – zwłaszcza jeśli nie dysponuje się takim budżetem jak wielkie firmy – warto postawić na niszowe, rozbudowane frazy, tzw. długi ogon. O co w tym wszystkim chodzi? Dlaczego long tail jest taki sexy? O tym dowiesz się z tego wpisu!

Co to jest długi ogon?

Wyobraź sobie wykres, który zaczyna się od wysokich słupków – najpierw mamy ich niewiele. Potem pojawiają się coraz niższe słupki w bardzo dużej liczbie, niemal nie mają końca. Każdy słupek to jedna fraza – na początku wykresu jedno, dwuwyrazowa, potem bardziej rozbudowana – precyzyjna. W porównaniu do fraz określanych mianem head, czyli ogólnych, popularnych haseł (np. „sportowe buty”) – te niszowe tworzą ciągnący się długi ogon słupków i stąd właśnie ich nazwa.

Szukamy tak, jak mówimy

Pamiętasz czasy, kiedy w wyszukiwarkę wpisywałeś hasłowo to, czego szukasz? To było nie tak dawno temu. Wyszukiwanie głosowe, początkowo m.in. dzięki Siri na iPhone’ach i MacBookach, nieco odmieniło ten obraz. Dziś coraz częściej szukamy w Google tak, jak mówimy. Wystarczy zajrzeć do Answer The Public – narzędzia wskazującego, co dokładnie internauci wpisują w wyszukiwarkach, gdy szukają problemów związanych z danym słowem kluczowym.

Jesteśmy coraz bardziej precyzyjni, bo treści w internecie pojawia się coraz więcej. Aby więc sprawnie znaleźć to, czego szukamy, nie wpisujemy już tylko w Google np. „jak schudnąć”, bo wiemy, że liczba wyników, która się ukaże, nas przytłoczy. W związku z tym, nierzadko po kilku próbach, doprecyzowujemy to, co mamy na myśli, wpisując np. „jak schudnąć szybko i skutecznie bez efektu jojo”. Szukamy konkretów i dzięki temu po trafieniu na właściwą stronę pozostajemy na niej dłużej, znajdując wreszcie to, o co nam chodziło. Jesteśmy zadowoleni, pozycjonerzy również, bo dla nich to gwarancja niskiego współczynnika odrzuceń i dłuższy czas pobytu na witrynie – a to czynniki, dzięki którym strona WWW pnie się do góry w wyszukiwarkach!

Frazy rzadkie, ale cenne – jak brylanty

Długie, niszowe frazy stanowią w sumie większą część zapytań (podobno 70%, jak podaje Neil Patel na swoim blogu), ale każda z nich jest dość rzadka. W przeciwieństwie do head często nawet nie znajdziemy ich w takich narzędziach jak Google Keyword Planner! A to dlatego, że może się i zdarzyć, że ktoś wpisze daną frazę raz w miesiącu albo i rzadziej. Ale to nie szkodzi – w długim ogonie chodzi nie o ilość, ale jakość. Jedno wejście na stronę WWW ma szansę skończyć się 100% konwersją, podczas gdy przy wpisywaniu w Google fraz ogólnych ich odsetek może wynieść ledwie ułamek procenta.

Jak znaleźć frazy długiego ogona?

W związku z tym, że jedna fraza niszowa generuje niewielki, ale jednak jakościowy ruch, należy stosować ich tyle, ile się da, by zapewnić sobie możliwie najwięcej wizyt na witrynie. Jak je znaleźć? Pomoże Ci w tym takie narzędzia jak np. Moz Keyword Explorer, które wskaże frazy, których rzadziej się szuka niż frazy head.

Ale analityka tego rodzaju to nie wszystko, najlepiej jeszcze wejść w głowę klienta, zacząć myśleć jak on. Warto śledzić fora internetowe, obserwować, jak ludzie własnymi słowami mówią o produktach, zjawiskach, podpytywać rodzinę i znajomych. Nie zaszkodzi pośledzić frazy, na jakie pozycjonuje się konkurencja, wykorzystać do tego można np. narzędzie Ahrefs. Ale lepiej dla siebie znaleźć inne słowa kluczowe, bo wtedy masz pewność, że tylko do Ciebie trafią osoby, które ich szukają, a nie do konkurencji.

Treści pełne long tail – czyli jakie?

W przypadku obrania strategii long tail słowem-kluczem staje się tutaj przede wszystkim treść – trzeba więc się bardziej skupić na contencie. Rozbudowane opisy produktów w sklepach online, blog, sekcja FAQ albo Q&A, forum internetowe to bardzo dobre miejsca, w których mogą naturalnie pojawić się liczne niszowe frazy, które przyciągną ruch na witrynę. Warto zatem takie sekcje stworzyć.

W opisie każdego produktu można umieścić wiele fraz niszowych. Im bardziej precyzyjne – tym lepiej, w końcu internauta zwykle wie, czego szuka – zamiast wpisać w wyszukiwarkę np. „czarne trampki”, wprowadzi raczej frazę „czarne trampki Converse, rozm. 38”. To wydaje się dość oczywiste, ale trzeba pamiętać, że wiele fraz z długiego ogona może okazać się zupełnie zaskakująca. Tak zaskakująca jak rozwijana lista z podpowiedziami wyszukiwań w Google – np. jak „po co jest zima”, „dlaczego zebry nie mają wrzodów”, „ile kosztuje nerka w Niemczech”. Pojawiające się w social media screeny z takimi zapytaniami bawią, ale co dla nas ważniejsze – one też stanowią frazy długiego ogona!

Jak jeszcze myśli klient? Przykład: ozdobne figurki na kominek nazywa się bibelotami, durnostojkami… Nadal są to te same rzeczy, ale inaczej nazwane. Nie każdy używa takich określeń, Ty może nie, ale Twój klient tak. Trzeba to wziąć pod uwagę, pisząc treści na stronę WWW.

Pozycjonowanie – tego mogłeś nie wiedzieć!

Wcześniej zasygnowaliśmy, że frazy niszowe generują mniejszy ruch niż head, bywają jednak wyjątki od reguły. I to coraz liczniejsze. Zdarza się, że bardziej precyzyjne zapytanie otrzymuje więcej wyświetleń niż ogólne! Dobrym przykładem są tu wspomniane wcześniej trampki lub problem zrzucania wagi. Po nieudanych dietach nierzadko wiemy już konkretnie, czego chcemy, stąd krótkie i ogólne hasło „jak schudnąć” może nie zostanie przez nas nawet wprowadzone do wyszukiwarki.

Dostanie się na pierwszą stronę Google dzięki frazom typu head wymaga wiele pracy – istnieje duża konkurencja, więc potrzeba też i dużego budżetu. Z niszowymi powinno pójść znacznie łatwiej. Obranie takiej ścieżki pozycjonowania to także większa gwarancja, że pozycja witryny zostanie stabilna na dłużej. Long tail to dobra opcja dla osób chcących przyciągnąć tylko wartościowy ruch. Polecana jest także wszystkim tym, którzy mają rozbudowane aplikacje webowe, z dużą liczbą podstron, np. sklepy internetowe. Co ważne – jak pokazuje doświadczenie – witryny o mniejszym autorytecie dzięki frazom niszowym mogą znaleźć się wyżej w Google niż stare, zaufane strony, do których prowadzą wartościowe linki. Tak więc zdecydowanie warto postawić na długi ogon!