Przeniosłem biznes do sieci. Co dalej?

Masz już stronę WWW albo sklep online, dzięki czemu przyciągasz do swojego biznesu użytkowników sieci. Zastanawiasz się, jak pozyskać większy ruch? I jak to robić w możliwie najbardziej ekonomiczny sposób? Z tego wpisu dowiesz się, od czego zacząć.

Stwórz wirtualną wizytówkę w Google

Zdecydowana większość internautów korzysta z wyszukiwarki Google. Dlatego nie zwlekaj, załóż profil swojej marki w Google Moja Firma. Potencjalny klient zobaczy go po prawej stronie okna przeglądarki, gdy będzie szukać Twojego biznesu. Zadbaj, by w tej wirtualnej wizytówce znalazły się wszystkie niezbędne informacje o Twojej firmie w pigułce: dane kontaktowe, lokalizacja, godziny otwarcia, zdjęcia oraz opinie klientów.

Taki profil utworzysz w kilka minut, następnie sukcesywnie możesz dodawać kolejne dane. Mogą to być informacje o nowościach, wydarzeniach lub promocjach. Co ważne, jeśli uzupełnisz numer telefonu, wszyscy zainteresowani będą mogli do Ciebie zadzwonić bezpośrednio z poziomu przeglądarki. A gdy dodasz jeszcze adres, GPS w telefonie pokieruje ich do Twojej stacjonarnej siedziby. Dzięki Google Moja Firma zyskasz dostęp do cennych statystyk, np. dowiesz się, jak klienci znajdują Cię w Google.

Załóż konta w mediach społecznościowych

Bądź tam, gdzie Twoi potencjalni klienci już są. Czyli w mediach społecznościowych. Dzięki nim:

  • Twoja firma stanie się bardziej rozpoznawalna,
  • przyciągniesz nowych klientów i zatrzymasz obecnych,
  • będziesz mógł zbierać cenny feedback.

W zależności od charakteru Twojego biznesu dobierz media społecznościowe, w których chcesz być obecny.

Jeśli Twój segment to B2B, załóż konto na LinkedInie. Sprzedajesz elementy wyposażenia wnętrz? Rozważ Pinterest. A może kosmetyki lub ubrania? Nie może Cię zabraknąć na Instagramie. Twittera uwielbiają dziennikarze i politycy, ale i tu każdy może się odnaleźć. Wystarczy spojrzeć na zabawne profile Zakładu Pogrzebowego A.S. Bytom lub pizzerii Gruby Benek. Jeśli zaś chodzi o Facebooka – tu są niemal wszyscy. To medium, które ułatwia markom osiągać cele edukacyjne, rozrywkowe, a także sprzedażowe. Ciebie też nie może zabraknąć!

Najważniejsze, by wybrać te kanały, które najbardziej odpowiadają profilowi Twojej firmy. Lepiej być obecnym w jednym niż we wszystkich, chodzi bowiem o konsekwentne prowadzenie kont. Liczy się bowiem jakość postów i ich częstotliwość.

Pamiętaj, że w mediach społecznościowych nie chodzi o reklamowanie Twoich produktów. Ale o budowanie i podtrzymywanie świadomości o Twojej marce i utrzymywanie kontaktu z klientami. Pytaj ich o zdanie, odpowiadaj na komentarze i prywatne wiadomości. Uważnie słuchaj sugestii i ewentualnych skarg. To świetna okazja, aby ulepszyć swój biznes.

Mówisz: „świetnie”, ale dopytujesz: „skąd wziąć pomysły na posty?”. Przejrzyj profile konkurencji i blogi poświęcone e-marketingowi – to cenne źródła inspiracji. Przykładowy wpis z tego bloga na temat Instagrama znajdziesz np. TUTAJ.

Jeśli zaś chodzi o wykonanie – proste grafiki i infografiki możesz robić w Canvie (canva.com). Zdjęcia też samemu, o ile masz dobre oko. 😉 Wiele (także bezpłatnych) znajdziesz na stockach, np. freepik.com. A jeśli nie masz do tego wszystkiego głowy, strategię treści i ich tworzenie oddaj w ręce profesjonalistów.

Uwaga! Najważniejsze, by dbać o spójność języka i warstwy wizualnej. By social media nie odstawały od Twojej strony WWW, nie wydawały się pochodzić z innej bajki. Klient nie może się pogubić. Jego doświadczenia z obcowania z Twoją marką w odmiennych kanałach powinny być zbieżne.

Rozważ szeroko pojęty content marketing

Poza profilami w mediach społecznościowych możesz dzielić się tworzonymi przez siebie treściami także na blogu czy w newsletterze. Warto nagrywać również podcasty i filmy, aby potem udostępniać je w serwisie YouTube.

Dlaczego o tym piszemy? Dzięki treściom przyciągniesz więcej osób na swoją stronę. Dla niektórych marketingowców content marketing to nowe SEO. Film na YT z tytułem odnoszącym się do problemu Twojego potencjalnego klienta lub wpis na blogu mogą wyświetlić się w widocznym miejscu w wyszukiwarce. Zatem, jeśli masz chęć, pomysły i czas – warto spróbować!

Zwróć też uwagę na inne serwisy

Zwykle przed zakupem zasięgamy opinii i szukamy informacji o produkcie: u znajomych, rodziny, a także w portalach z opiniami, na forach internetowych, grupach na Facebooku, w porównywarkach cenowych. To oznacza tylko jedno: tam, gdzie tylko możesz, też powinieneś się znaleźć.

Nie mówimy tu tylko o marketingu szeptanym. Zachęcamy Cię, byś poprosił swoich klientów o udzielenie opinii na temat Twojej firmy w konkretnym miejscu. Taką prośbę możesz załączyć np. w swojej stopce e-mailowej.

Co jeszcze?

Jeśli dotarłeś aż tutaj, to znaczy, że masz ochotę na więcej. Super! Po wypróbowaniu powyższych metod z grubsza zostały Ci jeszcze działania SEO, SEM i reklamy displayowe. W skrócie chodzi o to, by Twoja marka stała się widoczna w sieci, w wielu miejscach: wyszukiwarkach i na rozmaitych portalach. By ściągnąć jak największy ruch na Twoją stronę. O to, by działania te okazały się jak najbardziej skuteczne, zadbają eksperci, np. nasza agencja interaktywna.